Blog Marcina Bojko

Linux,Windows,serwer, i tak dalej ;)

Posts Tagged ‘foto

Wsi spokojna, wsi wesoła*

Walcząc z przytłaczającym niedzielnym lenistwem postanowiłem wywieźć Dziecko do lubelskiego skansenu. Wstyd powiedzieć, ale przez cały czas jaki tu zamieszkujemy nie znalazła się okazja aby odwiedzić tenże przybytek. Dziecię super zadowolone postanowiło nakleić pozwolenie na aparat na swoją czapkę podróżnika (ten świecący żarówiasto fragment) licząc w skrytości ducha na możliwość strzelenia paru fotek. Efekty? Poniżej.

1

Łany zboża i uśmiech Dziecięcia 😉

2

Tak, tak – TE łany.

3

Które następnie przerabiamy na papu w takich urządzeniach.

4

W malinowych chruśniaku, lub jeżeli kto woli ‚Dom malwami malowany’. Eee zielsko …..

5Studnie głębokie i szerokie…

6Koń nie chciał wydawać odgłosu paszczą … Ciekawe …

7Kozy nic sobie nie robiły z pobliskiego ‚Nie karmić zwierząt’. Koszyki piknikowe raz-dwa znikały w ich przepastnych gastro-fabrykach. Ciekawe jakie mleko powstaje z paluszków z sezamem?

8

Dziecię precyzyjnie rozpoznało Bonifacego. Poszukiwania Filemona trwają …

9Sympatyczniejsza wersja Powiśla. Może dlatego że w Lublinie?

10Gdybym był bogaty …. Ale i tak fajne były tam karabiny. Tylko Bionicli jak na lekarstwo.

*) tytuł LINK

Written by marcinbojko

Lipiec 5, 2009 at 19:12

Napisane w Uncategorized

Tagged with ,

Wszyscy jesteśmy (Chrystusami*/idiotami*) ………* dowolne skreślić.

– Jesteśmy idiotami – powiedziała do mnie koleżanka z pracy, podczas rozmowy telefonicznej naprawdę późnym piątkiem.

– Hmm bez wątpienia, ale co masz na myśli? – zapytałem ostrożnie.

– Jest piątek w nocy, rozmawiamy o pracy, co więcej właśnie siedzimy i rozwiązujemy  krytyczne awarie w firmie, która akurat dzisiaj zakończyła z nami współpracę. Tylko idiota będzie siedział po nocy starając się rozwiązać problem osobnikom którzy mają to gdzieś…

– Masz rację. Jesteśmy idiotami ….

#######################################################################

Zawsze miałem słabość do dobrej kawy.

coffee

W końcu kawa i klimat który lubię zawitały kilkanaście miesięcy temu i do Lublina. Dwa lokale Coffee Heaven znają nas już na wylot – swojego czasu barista roku (na zdjęciu poniżej)

barista

na cały lokal westchnął ‚teatralnym szeptem‚:  Babeczka, babeczka, jak ja lubię tą babeczkę!

Komplementy od szefa kuchni przyjmiemy 😉

Written by marcinbojko

Maj 24, 2009 at 17:02

Napisane w Uncategorized

Tagged with , ,

Ciepły majowy weekend

W tym roku skrócony majowy weekend upłynął pod znakiem fotopstrykania.  Jako że pogoda szalała – czwartek OK, piatek zimny jak narząd Eskimosa, sobota przyjaźnie cieplutka miałem okazję przetestować Soniacza pod względem ujęć in-door, out-door, z lampą, bez lampy, w słoneczku, w deszczu i tak dalej i tak dalej.

Jestem …. więcej niż zadowolony. Zdjęcia portretowe wychodzą rewelacyjne, zdjęcia pejzażowe – no tutaj czekam na filtr polaryzacyjny aby w pełni docenić moc aparatu. Zdjęcia z lampą w środku mieszkania – wyraźna przewaga niebieskiego (testowany tylko tryb auto), do skorygowania zapewne.

No i tryb makro – ciekawy, ciekawy, dziecko wypstrykało wszystkie kwiatki i krzaczki w okolicy 😉

dsc00695Perspektywa ‚głównej ulicy handlowej’  w miasteczku weekendowym;)

dsc00686

I oczywiście z gatunku zdjęć patriotycznych – flaga i ranczo 😉

dsc00500W skrócie – zakup niezły. Czekam na filtr polaryzacyjny i wio w plener 😉

Written by marcinbojko

Maj 6, 2009 at 16:16

Napisane w Bez kategorii

Tagged with ,

Umarł król, niech żyje król.

Minolta

Minolta

W zasadzie nie król a królowa – Minolta D414, która wiernie służyła mi od czasów narodzin Kuby (to już 6 lat). Prosta, 4.1 MP matryca, kiepskie tryby automatyczne, wolna i toporna krowa zaczęła dożywać swoich dni. Objawy klasyczne dla tego modelu – na w pełni naładowanych akumulatorach (GP 2000) ilość wykonanych zdjęć to 40-50. W porównaniu z początkową ilością (200-300 bez lampy i wyświetlacza, ok. 200 z lampą) był to śmiech pusty, zwłaszcza iż samo trzymanie akumulatorków w obudowie Minolty powodowało ich samoistnie rozładowywanie się.

Dla ciekawych tego ofektu polecam komentarze pod recenzją: http://www.recenzje.net.pl/1-aparaty_cyfrowe/6.149-minolta_dimage_s414 dużo się można dowiedzieć i nauczyć, zwłaszcza iż KAŻDY narzeka na powyższe zjawisko.

Cóż, Minolta zamiast na śmietniku trafiła do Dziadka, który jak na osobę ze sporą ilością czasu może sobie pozwolić na odczekanie 30 sekund pomiędzy zdjęciami. Ilość 50 również go nie przeraża, gdyż jest to całość jaką wykona czasem przez rok 🙂

Anyway, przyszedł czas na nowy model. Cholernie mnie zawsze śmieszyli na zjazdach i spędach rodzinnych ludzie z aparatami których obiektywy tradycyjnie spełniały dowcip o kompensacji penisa. Padałem ze śmiechu widząc jak spocony gostek stara się tymże cudo-aparatem (oczywiście zdjęcia tylko i wyłącznie w trybie RAW) trafić w grupkę biegającej na 4 strony świata dziatwy 🙂

Nie chcąc wydawać majątku na zestawy ‚super body+ duper kit’ zastanowilem się nad jedną z najprostszych i najtańszych zarazem lustrzanek Sony Alpha 200.

https://i2.wp.com/www.fotopolis.pl/obrazki/a200-2.jpg

Sony Alpha 200

Cóż – teraz parafrazując: widzę czego wcześniej nie widziałem. Skok jakościowy jaki został dokonany w optyce, elektronice i całej otoczce związanej z fotografią cyfrową jest nie do opisania za pomocą słów. Zdjęcia wychodzą stabilne, kolory soczyste, programy tematyczne (np. sport) fantastycznie zmieniają odbiór samego zdjęcia. Rozmiary spore, akurat nadają się do pelnego drukowania na 10×15. Na A4 jeszcze nie próbowałem, ale chyba zaskoczę się pozytywnie 😉

Mam nadzieję iż długi majowy weekend 2009 będzie doskonałym testem tego cacuszka 😉

dsc00104

Written by marcinbojko

Kwiecień 30, 2009 at 08:31

Napisane w Bez kategorii

Tagged with ,

%d bloggers like this: