Blog Marcina Bojko

Linux,Windows,serwer, i tak dalej ;)

Do 3 razy sztuka i wrócił nie zalany ;)

Pod tym jakże enigmatycznym tytułem kryje się moja zabawa w reklamację z Cyfrowym Centrum Serwisowym z siedzibą w Piasecznie, odnośnie naprawy RMB One (ZTE Blade brandowany w sieci RedBullMobile).

Kupiony dla (początkowo) żony aparat okazał się bublem straszliwym – losowo zawieszał się, po kilku minutach od restartu tracił jakąkolwiek możliwość aby nasz rozmówca słyszał cokolwiek. Pierwsza naprawa, w styczniu 2013 zakończyła się po 3 dniach (1 dzień transport, jeden naprawa, 1 zwrot) z diagnozą ‚wymiana mikrofonu’.

Enigmatyczna naprawa mikrofonu załatwiła temat na plus minus 1 dzień, po czym RMB One z radością przystąpił do zawieszania się oraz wyciszania rozmów, każdorazowo po ok 12-24h ciągłej pracy (restart nie zawsze załatwiał temat)

Druga naprawa w CCS zakończyła się równie szybko, tym razem moje szczęście się skończyło: enigmatyczny SER-TJ swierdził: „Usterki nie stwierdzono. Telefon na kartach serwisowych działa prawidłowo.Proszę nie przestawiać ustawień sieciowych”.

Wyobraźcie sobie moje zdumienie – prośba o testy (w opisie usterki zaznaczyłem – po 12h pracy) została olana, w ciągu 1 dnia roboczego serwisant odebrał telefon, przetestował, napisał ekspertyzę, odesłał do mnie. Magiczne ‚ustawienia sieciowe’ okazały się przestawieniem sieci na nadajniki PLUS, oraz wyłączeniem sieci 3G (2G only). Czy trzeba dodawać iż tym sposobem telefon zamienił się z urządzenia z Androidem i pakietem danych w sieci Play w niegramotny bazarowy dumbphone marki powiedzmy Nokia, za 99 PLN? Ale faktycznie – usterka zniknęła…. na 48h ;)))

Szybciutko opisałem sprawę na adres mailowy CCS, jednocześnie zaczepiając RMB na profilu FB pytając o przyczyny takiego postępowania. RMB sprawę olało enigmatycznym ‚Really?’, CCS zareagował prawidłowo prosząc o przysłanie kompletu, zaznacząjąc iż tym razem telefon trafi do enigmatycznego pana Radosława.

Pan Radosław, posiadając mam nadzieję moce na równi z Bogami nie zawiódł. Już po tygodniu ktoś z CCS’u zadzwonił informując iż w związku z oczekiwaniem na części naprawa może się wydłużyć. I tak do dzisiaj, codziennie otrzymywałem mailowo tabelkę  z opisem ‚Oczekiwanie na części, naprawa może się wydłużyć’

Wyobraźcie sobie moje zdumienie gdy znienacka zadzwonił kurier oznajmiając iż ma dla mnie przesyłkę. Zadowolony pokwitowałem odbiór a w środku czekała mnie niespodzianka:

 

img059Słuchajcie – nie nabijam się zupełnie, jestem PRAWIE wdzięczny iż pomimo drogi przez mękę oszczędzono mi losu klientów Regenersis (podmiany części na używane, magicznego ‚zalania’, wpierania winy klienta. Rozczulił mnie ten wpis kapitalikami: „USTERKA NIE POWSTAŁA Z WINY KLIENTA”.

Pojutrze uderzam do sklepu Play 😉

 

 

Written by marcinbojko

Kwiecień 20, 2013 @ 15:04

Napisane w Uncategorized

Tagged with , , ,

Jedna odpowiedź

Subscribe to comments with RSS.

  1. Ach! Marcinie, odkąd jestem w kraju szybko zdałem sobie sprawę, że obywatel jest zawsze winny domyślnie. Następnie należy udowodnić swoją niewinność.

    “USTERKA NIE POWSTAŁA Z WINY KLIENTA” – nie mogę uwierzyć, że się zdobyli na takie odważne stwierdzenie! No jak nie Twoja!? Zatem czyja? Musiał tutaj maczać palce sam Pan Bóg!

    … nie, poczekaj, jak to się mówi?… zdarzenia losowe niezależne od człowieka? Czy cuś?

    Prawa konsumenta w US są tak niesamowicie rozwinięte, że przeważnie firmy robią wszystko żeby tylko klienta uspokoić i żeby ponownie wrócił. Z resztą, biorąc pod uwagę rozmiary wielu sieci, bardziej jest opłacalna wymiana sprzętu na nowy niż koszty związane z całym procesem reklamacyjnym.

    BTW, choć daleko mi do pięknej polszczyzny, to sama treść w polu UWAG brzmi jakoś nie po polsku.

    NintendoPassion

    Lipiec 4, 2013 at 23:20


Możliwość komentowania jest wyłączona.

%d blogerów lubi to: