Blog Marcina Bojko

Linux,Windows,serwer, i tak dalej ;)

DRBL – mechanizm klonowania.

Wspominałem wcześniej o jednej z podstawowych funkcjonalności serwerów DRBL – mechaniźmie klonowania stacji roboczych z wykorzystaniem wspólnej pracy Clonezilli i PXE. W skrócie – serwer DRBL zapewnia nam możliwość startu źródłowej stacji roboczej za pomocą PXE, Clonezilla wraz z pakietami towarzyszącymi klonuje zawartość dysków stacji roboczych do plików. Pliki mogą być zapisywane (używając kilku wskazanych metod kompresji) za pomocą SMB/FTP/SSH/NFS lub na lokalnych dyskach. Wspierane filesystemy to min:

  • ext2,
  • ext3,
  • reiserfs,
  • xfs,
  • Jfs
  • FAT16/32,
  • NTFS 3 i 5(streams),
  • HFS+
  • Praca blokowa (block-by-block, sector-by-sector)

Idea ta pozwala na wykonanie jednoczesnych operacji na dowolnej ilości stacji roboczych – co więcej, w zależności od ilości danych i szybkości sieci, samo odtwarzanie/zapisywanie trwa od kilkunastu sekund, do kilkunastu minut.
Wyobrażcie sobie następujące zastosowanie: organizacja, w której wystepuje kilka modeli stacji roboczych. Każda z nich może spełniać inną rolę – od stacji użytkownika wprowadzającego dane po stacje księgujące, graficzne, administracyjne, techniczne – wszystko zależy od zastosowanego profilu oprogramowania lub ustawień systemowych.
Przy każdej awarii lub standaryzacji czeka nas nie lada wyzwanie:

– instalacja OS (często aktywacja ponowna – a więc wyjaśnianie dlaczego właściwie aktywuje się ta kopię po raz kolejny)
– instalacja wszystkich możliwych poprawek, service packów, Support Packów danego producenta itp.
– instalacja niezbędnego oprogramowania
– konfiguracja pod użytkownika

Każdy pracownik działu IT doskonale zna ten schemat. Aby ułatwić sobie życie: wykorzystując DRBL, na jednej ze wskazanych maszyn tworzymy instalację wzorcową (np. OS+poprawki+w miarę stałe ustawienia), resztę doinstalowując za pomocą skryptu z wykorzystaniem wolumenów sieciowych.

Z małą ilością użytkowników (stacje profilowane pod konkretnych userów a nie role) możemy pójśc o krok dalej – przygotowujemy pełny obraz: OS+poprawki+aplikacje+ustawienia charakterystyczne. Czas kompresji i rozmiar pliku wynikowego zależą ściśle od ilościu materiału do kompresji oraz maszyny na jakiej to wykonujemy.

Na szczęście sama dekompresja jest błyskawiczna – mam przygotowane obrazy pod różnych klientów w różnych instytucjach – przeciętny czas odtworzenia stacji roboczej po awarii to około 6 minut (obraz), 2-3 minuty na restart maszyny i dalsza konfiguracja za pomocą skryptu sieciowego – kolejne 3 minuty.

Idąc dalej tym sposobem – o ile jest taka potrzeba, za pomocą mechanizmu WoL możemy zaplanować wykonywanie kopii wskazanych maszyn np. co weekend.

Jak widać w czasie poniżej 15 minut można mieć pełne Disaster Recovery 😉

Co z serwerami zapytacie?
Rewelacyjnie. Wiemy bowiem, iż bez pełnego DR, w środowiskach które nie pracują jako HA – przeważnie posiadając jedną/dwie nie zwirtualizowane maszyny spełniające swoją rolę – metoda ta sprawdza się bardzo dobrze.
Zarówno w środowisku serwerów HP/DELL/IBM oraz innych firm trzecich, przy znikomym nakładzie środków i pracy możemy spokojnie wykonywać kopie OS umieszczane na dyskach macierzowych (SmartArray w HP, ServeRaid w IBM i PERC-H w Dell’u).
Minimalistyczny DR w tego typu maszynach obejmuje:
– konfigurację RAID HW
– odtworzenie OS za pomocą DRBL
– odtworzenie danych dla aplikacji/systemu z backupu.

Dla przykładu: DR zaprojektowany przeze mnie dla 200 maszyn HP DL 380 G4/G5, z Windows 2003, trzema różnymi wolumenami logicznymi (recovery OS), zajmujący około 20GB, odtwarzał się w około 8-9 minut (sieć 1Gb). Synchronizacja partycji z danymi – kolejne 10 minut.

Written by marcinbojko

Czerwiec 21, 2010 @ 07:30

Jedna odpowiedź

Subscribe to comments with RSS.

  1. […] DRBL – mechanizm klonowania 06/22/2010 takisobieblog Skomentuj Przejdź do komentarzy DRBL – mechanizm klonowania. « Blog Marcina Bojko. […]


Możliwość komentowania jest wyłączona.

%d blogerów lubi to: