Blog Marcina Bojko

Linux,Windows,serwer, i tak dalej ;)

Outlookowy zawrót głowy.

Lubię Microsoft Outlooka. Słowo. Przez kilkanaście lat zabaw z korporacjami miałem okazję wypróbować chyba wszystkie wersje, w kilku zdobyć specjalizację ‚weź pomóż bo nie wiem jak robi’. Swoje przeindeksowane maile z załącznikami trzymam w postaci kolejnych plików *.pst, backupowanych latami na płytach DVD. Gdyby nie zaporowa cena posiadałbym Outlooka na pozostałych komputerach domowych (a tak Mozilla Thunderbird wygrywa w cuglach).

Trzymam tu wszystkie kontakty, załączniki, maile z rejestracji, hasła itp, notatki. Synchronizuję wszystko z HTC Diamondem 2(wcześniej z pocketem Acera) i jestem z tego zadowolony. SpamBayes dba o moje reguły, Kaspersky o wpadające phishingi i trojany.

Jeden, jedyny problem jaki mam to rozmiar pliku danych. Jak większość z Was wie, Outlook trzyma maile w postaci bazy danych. Tradycyjne 2-etapowe kasowanie takiego maila/śmiecia NIE powoduje zwolnienia 100% zajmowanego przez niego miejsca. Usunięcie maila do kosza a następnie opróżnienie kosza nie daje więc właściwych efektów terapeutycznych 🙂

Moja ścieżka wygląda następująco: wszystkie maile w ciagu całego roku wpadaja do defaultowego folderu z inboxem, outboxem i paroma dodatkowymi folderami. Pod koniec każdego roku tworzę oddzielny plik *.pst, po czym przenoszę do niego zawartość folderu domyślnego. Jak można się domyślić NIE zwalnia to miejsca zajmowanego przez plik folderu domyślnego, pozostając na poziomie np. 2 lub 3 GB.

Sposób podawany przez Microsoft, to oczywiście skasowanie jak największej ilości maili, następnie opróżnienie kosza zakończone restartem Outlooka. W wersjach 2003-XP-2007 odszukujemy menu ‚Plik/Zarządzanie plikiem danych/Plik danych’. Wybieramy archiwum nas interesujące i uruchamiamy ‚Kompaktowanie‚, co może potrwać długo – w moim przypadku pierwszy run dał około 1h na 3 Gb danych.

Czasem jednak narzędzie zawodzi – dzieje się tak z plikami danych które wielokrotnie ulegały uszkodzeniu (zawieszenie outlooka, BSOD w trakcie pracy programu, problemy z filesystemem) itp. W moim przypadku kompaktowanie zmniejszyło plik z 3GB danych do około 2.7 Gb, podczas gdy automatyczne rozmiary folderów wskazywały na około 1 GB przechowywanych maili i załączników. Rozwiązaniem okazało sie narzędzie scanpst.exe dostarczane razem z pakietem Office – dla MS Office w domyślnym katalogu instalacji będzie to C:\Program Files\Microsoft Office\Office 12\scanpst.exe.

Jako argument wskazujemy jedynie lokalizację do interesującego nas pliku PST (oczywiście Outlook mode off). Po wykonaniu napraw wskazanego archiwum (ca 30 minut), kompaktowanie bez problemu zmniejszyło rozmiar do żądanego 1 GB danych 🙂

Written by marcinbojko

Grudzień 15, 2009 @ 16:30

Napisane w Uncategorized

Tagged with , ,

komentarze 4

Subscribe to comments with RSS.

  1. Przypomniało mi się jak współpracownicy naprawiali komuś outlooka, dostawali mesga w stylu „nie można usunąć maila bo plik pst jest za duży” (fat32)

    XANi

    Grudzień 16, 2009 at 03:02

  2. Pewnie, wciąz pamiętam te czasy. Ograniczenie pliku pst do 2g fajnie pokrywałom sie z ograniczeniami fat/fat32

    marcinbojko

    Grudzień 16, 2009 at 14:50

  3. Oj będzie mi ciężko uczyć się Win po polsku. Brzmi to może idiotycznie, ale całe życie robię w ang. Uwierzysz, że sprawia mi trudność obsługiwanie w PL.
    Outlook, a właściwie Live Mail jest jak dla moich prostych potrzeb idealny.

    NintendoPassion

    Grudzień 22, 2009 at 06:18

  4. Wcale nie musisz, co za problem zostać w wersji UK ?

    marcinbojko

    Grudzień 22, 2009 at 12:56


Możliwość komentowania jest wyłączona.

%d blogerów lubi to: