Blog Marcina Bojko

Linux,Windows,serwer, i tak dalej ;)

Archive for Lipiec 2009

Kto nie RISC’uje daleko nie jedzie ;)

hp9000

Historia zaczyna się jak wszystkie – był sobie serwer HP 9000. W radosnym roku 1995 został uruchomiony w jednej z państwowych instytucji obsługując cały oddział i zapewniając niezbędne aplikacje, pod kontrolą systemu HP-UX. Chociaż dookoła tejże maszyny jak grzyby po deszczu wyrastały nowe maszyny, nowe szafy, nowe zwirtualizowane środowiska, maszyna wciąż okazywała się potrzebna zapewniając odpowiednie konektory do pracujących baz danych.

W tymże roku 1995 został opracowany podstawowy scenariusz DR (Disaster Recovery) odtwarzania pełnego systemu z napędów taśmowych. Procedura przetrwała, same napędy jak i taśmy niekoniecznie 😉 W związku ze zbliżającym się widmem awarii zostałem poproszony o przygotowanie planu ratunkowego pozwalającego na pełne odtworzenie systemu wraz z bieżącymi runetime’ami.

Dłuższą chwilę zajęło wyszukiwanie informacji o maszynie w części ‚Discontinued’ na stronie HP. WIzja lokalna potwierdziła założenia – magistrala SCSI (FAST), złącza wewnętrzne w standardzie HS50, wraz z dyskiem na taśmie znajdują się CDROM SCSI oraz napęd taśmowy – jeden z pierwszych DDS’ów 😉

Szatański plan ewoluował w następujące formie

Wariant A

Odszukujemy dystrybucję Linuxa wydaną dla PA-RISC (koniecznie live) i zmuszamy IPL’a maszyny do startu z tejże. Mają uruchomionego Linuxa możemy dostarczyć odpowiednie narzędzie do wykonania snapshotu sektorów startowych, tablicy partycji oraz samego systemu. Przygotowujemy procedurę odzysku – operację odwrotną dla procedury zabezpieczenia danych, również opartą o dystrybucję Linux wydaną dla PA-RISC.

Wariant B

Wykorzystując sytuację iż cały system pracuje na pojedynczym dysku SCSI  2.1 GB w standardzie Fast-SCSI HS50 – patrz poniżej – odnajdujemy odpowiedni kontroler SCSI, uruchamiamy maszynę pod kontrolą systemu Linux, odnajdujemy informację o możliwościach odczytu tablicy partycji systemu HP-UX i za pomocą odpowiedniego narzędzia wykonujemy kopię wskazanego dysku do obrazu a następnie na dysk ‚awaryjny’. Dodam iż odszukanie kontrolera ze złączem Fast nie sprawiło większego problemu, natomiast dysku o pojemności większej niż 2.1 GB już tak 😉

Wariant C

Idziemy na żywioł 😉

Wariant A odpadł bardzo szybko – brak odpowiedniej dystrybucji live

Wariant B wykrzaczył się w połowie – OpenSuse w wersji 11.0 i 11.1 nie były w stanie odnaleźć na wskazanym dysku żadnych partycji. Ponieważ – czysto teoretycznie – powinny to zrobić, musieliśmy założyć iż kontroler HP 9000 nieco inaczej odczytuję geometrię dysku, stąd niepowodzenie w odczycie tejże dla kontrolera Tekram i systemu Linux.

Ostatnią deską ratunku okazało się banalne skopiowanie zawartości dysku za pomocą dd – ten soft nigdy nie przestanie mnie zadziwiać oraz przerzucenie obrazu również za pomocą dd na dysk awaryjny. W tymże dysku (jako że kontroler HP9000 należał do nieco prehistorycznych) należało jeszcze upewnić się iż auto-spinning jest zapewniony a ID i LUN ustawione właściwie. Dodam że cała operacja odczytu dysku zakończyła się w ok. 15 minut, drugie tyle zajęło skopiowanie obrazu dd.

Dysk zapasowy włożony w czeluści serwera został prawidłowo rozpoznany i obsłużony przez IPL, system wystartował poprawnie, konektory się podniosły. Hurra dla Linuxa ? 😉

Written by marcinbojko

Lipiec 26, 2009 at 10:26

Walka z oporną materią…

– Z tego będzie cała nowa drukarka – powiedział Darek.

– A może nawet dwie – dodał rozmarzony 😉

20090717571

Written by marcinbojko

Lipiec 18, 2009 at 10:59

Napisane w Uncategorized

Tagged with

Pure-ftpd…. not so pure ;)

Z racji WAŻNEGO POWODU musiałem w trybie szybkim przenieść zasoby serwera FTP pod nowy serwer pracujący pod kontrolą OpenSUSE 11.1. Z samych serwerów FTP miałem do wyboru (w pakietach) vsftpd i pure-ftpd. Walka z vsftpd – zwłaszcza dotycząca użytkowników wirtualnych szybko zakończyła się zniechęceniem – sięgnałem więc pod drugi zintegrowany pakiet w 11.1 – pure-ftpd.

Instalacja i konfiguracja – zwłaszcza wirtualnych użytkowników – bardzo przyjemna. Siadłem jednak na 2 problemach.

Po pierwsze – pure-ftpd nie akceptuje linków symbolicznych o ile używa chrootowania dla userów – stąd linkowanie do zasobów POWYŻEJ domyślnego chroota niestety nie działa.

Rozwiązaniem okazał się mount z parametrem -bind np.

#mount --bind /home/ftp/store /home/ftp/serwis/store

Dzięki któremu zasoby /home/ftp/store są widoczne dla użytkowników chrootowanych w /home/ftp/serwis. Można to na spokojnie dopisać do boot.local nie przejmując się fstabem.

Drugim problemem związanym z pure-ftpd była jego niechęć do pracy w passive mode. Oczywiście odpowiedni zakres portów został dozwolony na firewallu – niestety LIST po logowaniu kończył się zwiechą.

Rozwiązaniem problemu okazało się:

– doinstalowanie pakietu :

| pure-ftpd | pure-ftpd: fix to honor PassivePortRange in /etc/pure-ftpd.conf | patch

– poprawa składni w konfiguracji /etc/pure-ftpd/pure-ftpd.conf polecenia PassivePortRange

ze składni:

PassivePortRange          30000 30100

na

PassivePortRange          30000:30100

Tak, tak, jedna mała spacja.

I cóż – działa 😉

Written by marcinbojko

Lipiec 16, 2009 at 12:16

Napisane w Uncategorized

Tagged with , , , ,

Train and certify

hp

Nie lenić się – zdawać. Link „How To” – tutaj : sprawdź jak łatwo możesz to zrobić

Written by marcinbojko

Lipiec 13, 2009 at 12:30

Napisane w Uncategorized

Daily Coffee Show

zabcia

Dziecko mi się dało złapać w sidła konsumpcjonizmu – uzyskany na otwarciu sklepu Żabki nowy kubek stał się JEGO i TYLKO JEGO!

Nie mówiąc o tym że ze dwa dni marudził o tym kubku. W końcu – czego się nie robi dla potomstwa 😉

Written by marcinbojko

Lipiec 8, 2009 at 15:55

Napisane w Uncategorized

Wsi spokojna, wsi wesoła*

Walcząc z przytłaczającym niedzielnym lenistwem postanowiłem wywieźć Dziecko do lubelskiego skansenu. Wstyd powiedzieć, ale przez cały czas jaki tu zamieszkujemy nie znalazła się okazja aby odwiedzić tenże przybytek. Dziecię super zadowolone postanowiło nakleić pozwolenie na aparat na swoją czapkę podróżnika (ten świecący żarówiasto fragment) licząc w skrytości ducha na możliwość strzelenia paru fotek. Efekty? Poniżej.

1

Łany zboża i uśmiech Dziecięcia 😉

2

Tak, tak – TE łany.

3

Które następnie przerabiamy na papu w takich urządzeniach.

4

W malinowych chruśniaku, lub jeżeli kto woli ‚Dom malwami malowany’. Eee zielsko …..

5Studnie głębokie i szerokie…

6Koń nie chciał wydawać odgłosu paszczą … Ciekawe …

7Kozy nic sobie nie robiły z pobliskiego ‚Nie karmić zwierząt’. Koszyki piknikowe raz-dwa znikały w ich przepastnych gastro-fabrykach. Ciekawe jakie mleko powstaje z paluszków z sezamem?

8

Dziecię precyzyjnie rozpoznało Bonifacego. Poszukiwania Filemona trwają …

9Sympatyczniejsza wersja Powiśla. Może dlatego że w Lublinie?

10Gdybym był bogaty …. Ale i tak fajne były tam karabiny. Tylko Bionicli jak na lekarstwo.

*) tytuł LINK

Written by marcinbojko

Lipiec 5, 2009 at 19:12

Napisane w Uncategorized

Tagged with ,

XFCE 4.4.3, normalny ‚user’ i shutdown

No się nie da.  Ale się da.

Wujek Google polecał metode ze zmianą sudoers np. na taką:

%shutdown ALL=(root) NOPASSWD: /usr/sbin/xfsm-shutdown-helper

Samo w sobie nie działa. Dokonujemy jeszcze odpowiedniego wpisu w pliku /etc/PolicyKit/PolicyKit.conf

<define_admin_auth group=”operator” />
<match action=”org.freedesktop.hal.storage.mount-removable”>
<return result=”yes” />
</match>
<match action=”org.freedesktop.hal.storage.mount-fixed”>
<return result=”yes” />
</match>
<match action=”org.freedesktop.hal.storage.eject”>
<return result=”yes” />
</match>
<match action=”org.freedesktop.hal.storage.unmount-others”>
<return result=”yes” />
</match>
<match action=”org.freedesktop.hal.power-management.reboot”>
<return result=”yes” />
</match>
<match action=”org.freedesktop.hal.power-management.shutdown”>
<return result=”yes” />
</match>
<match action=”org.freedesktop.hal.power-management.hibernate”>
<return result=”yes” />
</match>
<match action=”org.freedesktop.hal.power-management.suspend”>
<return result=”yes” />
</match>

I działa. Hurra.

Written by marcinbojko

Lipiec 1, 2009 at 13:56

Napisane w Uncategorized

%d blogerów lubi to: