Blog Marcina Bojko

Linux,Windows,serwer, i tak dalej ;)

Archive for Maj 2009

XBMC – dodawanie źródeł SBM/FTP

Jak genialnym projektem jest open source’owy XBMC – XBox Media Center, wie tylko ten kto posiada oryginalnego Xboxa podłączonego do porządnej jakości TV i w miarę możliwości do sieci. Oszczędzę sobie i wam długich opisów, powiem w największym możliwym skrócie: nigdy jeszcze nie spotkałem pliku którego ten kombajn nie potrafiłby odtworzyć. W moich domowych pieleszach służy już od dłuższego czasu (niemalże od premiery homebrew dla Xboxa), dzielnie odtwarzając odcinki seriali jakimi raczymy sie w pierwszoramowym czasie zwanym wifetime 🙂

Pozwólcie że szybciutko pokażę o jaką klasę projektu mi chodzi 😉

Ostatnie buildy z SVN przygotowane są (oprócz natywnych XDK z XBoxa) pod WIndows, Linux i Mac OS X. O ile pod Windowsem sens używania kolejnego playera (co to niby wszystko może) jest znikomy o tyle atuty XBMC:

  • pełne okodekowanie w sobie,
  • obsługa streamingów, SMB, NFS i tym podobnych,
  • dociąganie informacji o odgrywanym materiale z Internetu

pod różnymi dystrybucjami Linuxa – to już jest coś. Kilka postów wstecz pokazywałem jak skompilować swoją własną wersję używając repozytoriów SVN – buildy rpm na inne systemy niż Ubuntu są nieco …. nieświeże 😉

Niestety – nie wiem z jakiego powodu wszystkie znane mi buildy mają problem z autoryzacją i dodawaniem źródeł SMB za pomoca interfejsu graficznego samego programu. Na szczęście, twórcy dali nam bardzo elastyczne podejście do tego tematu 😉

W katalogu domowym użytkownika uruchamiającego xbmc odnajdziemy katalog .xbmc lub ./xbmc/userdata

W tymże katalogu czeka na nas min: sources.xml – prosty w składni (XML) plik definiujacy podstawowe źródła odtwarzanych materiałów. Szybkie spojrzenie na zawartość opowie nam iż mamy 4 główne ‚zakładki’ dostępnych materiałów, odpowiednio: Video, Music, Pictures  i Files– np.

<video>
<default>Videos</default>

Dla każdej z tychże zakładek zdefiniować możemy oddzielne źródła – czy to lokalne, czy to NFS czy też popularne współdzielenie zasobów SMB/Samba. Ponieważ to własnie samba sprawia nam najwięcej kłopotów przyjrzyjmy się sekcji ‚Video’. Dla potrzeb testu zakładamy że nasz PC lub NAS posiada adres 192.168.1.105, użytkownik który posiada uprawnienia dostępu – np. tylko do odczytu to xbox z hasłem xbox

Zaczynamy od jej zdefiniowania:

<video>
<default>Videos</default>
<source>
<name>WORKGROUP (SMB) Network</name>
<path>smb://xbox:xbox@192.168.1.105/</path>
</source>
</video>

I zanim zdązyliśmy się rozpędzić – to już jest wszystko. W XBMC pojawi się nowe źródło: WORKGROUP (SMB) Network udostępniające nam wszystkie udziały na maszynie 192.168.1.105. Nic nie stoi na przeszkodzie aby zawęzić nieco scieżki podając lub definiując nowe źródła jako docelowe linki wskazując już udziały np. 192.168.1.105/Filmy.

Zabawę możemy powtórzyć dla kolejnych sekcji: Music, Pictures lub Files.

Ta sama zasada działa z http i ftp 😉

Written by marcinbojko

12 Maj, 2009 at 23:40

Napisane w Uncategorized

Tagged with , , ,

Star Trek – the saga continues…

Zapomniałem dodać – Star Trek The Motion Picture pękło dopiero przy trzecim posiedzeniu. Winę zrzucam na nowe prochy anty-alergiczne, cyklistów, elfy i wozaków 🙂

Dalej było już znacznie lepiej. Choć wciąż śmierdzący latami siedemdziesiątymi i zaawansowaną geriatrią ‚Star Trek: The Wrath Of Khan’ w moje ocenie ustępuje klasycznemu stylowi ’80 zawartemu w ‚Star Trek: The Search For Spock‚.

Lata siedemdziesiąte  (które w mojej personalnej opinii powinne zostać wymazane z historii Ziemii 🙂 ) i początek osiemdziesiątych przyniosły załodze nowe uniformy (sooo gay)  … i to w zasadzie tyle jeżeli chodzi o drugą część. Ostatkowo plakat filmowy i pokazówka nowych uniformów 😉

Star Trek Wrath of Khan
Star Trek Wrath of Khan

Znacznie, znacznie lepiej było w części trzecie, nakręconej w 1984 roku, reżyserowanej przez … uwaga niespodzianka – Leonarda Nimoya, który udowodnił iż chyba faktycznie pochodzi z Vulcana. Moda co prawda dalej nie została poprawiona (ahhh te uniformy-dzwony), fabuła jednak w odróżnieniu od części I i II zaczynała już mieć jakiś sens. Ujęcia – zamiast pokazywać 15 minutowe sekwencje podróży niebieskimi szlakami – zaczynają zamieniać się klasyczne, znane nam teledyskowe ujęcia filmów ‚akcji’.

Star Trek: The Search for Spock

Star Trek: The Search for Spock

Z dumą dodam że filmy pękły po wieczorze każdy. Bez przerw 😉

Written by marcinbojko

10 Maj, 2009 at 20:35

Napisane w Bez kategorii

Tagged with , , ,

Do 3 razy sztuka

mówi przysłowie. Tak można określić moje podejście do wykonania heroicznego, tytanicznego zadania – obejrzenia wszystkich pełnometrażowych filmów ze świata Star Trek, reedytowanych na potrzeby HD/BlueRay. Ktoś mądry zauważył bowiem że rozdzielczośc taśmy filmowej 35mm bliska jest w obecnym skanowaniu do materiałów HD i dawajże zaczęło się zarabianie na gawiedzi sprzedając ‚reedycje’ na BR starych filmów.

Trafiło i na nas – Star Trek tak uwielbiany przez moją lepszą połowę 🙂 zagościł i u nas.

Na pierwszy rzut (o czym mowa w tytule) poszedł Start Trek The Motion Picture z roku 1979 z Williamem Shatnerem, Leonardem Nimoyem i resztą załogi znaną z serialu telewizyjnego.

Star Trek The Motion Picture

Star Trek The Motion Picture

Szybko na jaw wyszło przekleństwo związane z tym tytułem. Projekt datowany na rok 1979 niesie za sobą całą niefrasobliwośc wesołych lat siedemdziesiątych. Zaczynając od tego że trwa ponad 2 godziny, około 1,5h trwa dotarcie załogi do epicentrum wydarzeń, załoga nosi non-ironowe kombinezony (poliestr czy jak to się cholerstwo nazywało), poruczniku Uhura straszy afro a kończąc na drewnianej minie Shatnera jako motywie przewodnim całej związanej z nim serii.

Z pewnych logiczno-prześmiewczych powodów, za każdym razem widząc kapitana Kirka nie mogłem powstrzymać uśmiechu przypominając sobie mega-głupka kapitana Zappa Brannigana z serii Futurama, który w króciutkim seksowym welurowym kombinezonie utożsamiał w serialu najlepsze sceny związane ze Star Trekiem.

Dla przypomnienia:kirk

Miało to swoje uroki, niestety okazałem się zupełnie nieodporny na sceny w rodzaju ‚ a teraz przez 15 minut lecimy do tego niebieskiego gluta przez równie niebieskie błyskające znaczki. Serio 😉

Po raz pierwszy wytrzymałem godzinę – bardzo chciałem rozpocząc oglądanie serii godnie. Niestety, po godzine braki snu dały znać o sobie.

Wczoraj padłem po 20 minutach (to był ten fragment – lecimy, lecimy przez nie bieskie gluty).

Dzisiaj jest podejście trzecie – trzymajcie kciuki 😉

Written by marcinbojko

7 Maj, 2009 at 20:59

Napisane w Bez kategorii

Tagged with , ,

Ciepły majowy weekend

W tym roku skrócony majowy weekend upłynął pod znakiem fotopstrykania.  Jako że pogoda szalała – czwartek OK, piatek zimny jak narząd Eskimosa, sobota przyjaźnie cieplutka miałem okazję przetestować Soniacza pod względem ujęć in-door, out-door, z lampą, bez lampy, w słoneczku, w deszczu i tak dalej i tak dalej.

Jestem …. więcej niż zadowolony. Zdjęcia portretowe wychodzą rewelacyjne, zdjęcia pejzażowe – no tutaj czekam na filtr polaryzacyjny aby w pełni docenić moc aparatu. Zdjęcia z lampą w środku mieszkania – wyraźna przewaga niebieskiego (testowany tylko tryb auto), do skorygowania zapewne.

No i tryb makro – ciekawy, ciekawy, dziecko wypstrykało wszystkie kwiatki i krzaczki w okolicy 😉

dsc00695Perspektywa ‚głównej ulicy handlowej’  w miasteczku weekendowym;)

dsc00686

I oczywiście z gatunku zdjęć patriotycznych – flaga i ranczo 😉

dsc00500W skrócie – zakup niezły. Czekam na filtr polaryzacyjny i wio w plener 😉

Written by marcinbojko

6 Maj, 2009 at 16:16

Napisane w Bez kategorii

Tagged with ,

LUMD – Linux, u mnie działa.

Kilka tygodni temu miałem okazję puścic w eter parę słów odnosnie oprogramowania open-source (którego jestem orędownikiem) na przykładzie systemu DRBL (Diskless Remote Boot Linux) – softu, do którego da się podpiąć wiele innych ‚modułów’, zamieniając to w jeden wielki przemysłowy kombajn.

Wykład odbył się 16.04.2009, na AGH w Krakowie z inicjatywy LUMD Koło Naukowe Informatyków „KERNEL” . Ponieważ nie wiem czy i kiedy będzie dostępny film z wykładu, zamieszczam na razie sama prezentację, którą w formie open-source mozna wykorzystywać dalej.

LUMD

LUMD

Prezentacje mozna pobrać stąd: Prezentacja

Sam system DRBL jest dostępny tutaj:http://drbl.sourceforge.net/

Written by marcinbojko

4 Maj, 2009 at 14:04

%d blogerów lubi to: