Blog Marcina Bojko

Linux,Windows,serwer, i tak dalej ;)

DRBL – z czym się to je , część I

Ponieważ jak słusznie zauważył jeden z moich szanownych projektowych kolegów:  Wpisanie hasła ‚drbl’ do Googla już od 3 pozycji zaczyna wypluwać Twoje nazwisko 🙂  warto by było, aby wykorzystując materiały które tak pięknie udało mi się zebrać, przekazać kilka dobrych słów w temacie tegoż produktu – którego zastosowanie mogę wyobrazić sobie prawie wszędzie. Samo ‚wygooglanie’ ma związek z wykładem jaki miałem przyjemność przekazywać dla studentów AGH w Krakowie, z racji inicjatywy LUMD, szerzej tutaj: https://marcinbojko.wordpress.com/2009/05/04/lumd-linux-u-mnie-dziala/

Spróbujmy. Sam akronim DRBL rozwija się w skrót Diskless Remote Boot Linux, co oznaczając możliwość uruchomienia dowolnej dystrybucji Linuxa, za pomocą sieci na bezdyskowych końcówkach (workstacjach) było jednym z pierwszych zastosowań tego systemu.

W praktyce ewoluował on do takiego stopnia (min. przez różne dziwne pomysły które udało nam się zastosować) iż stał się mechanizmem dostarczania dowolnych usług/aplikacji za pośrednictwem protokołów PXE. Wyjaśniając bardziej: pozwala nam za pomocą bootowania z wykorzystaniem interfejsów sieciowych uruchomić prawie że dowolną usługę lub aplikację system.

Przykłady? Przykłady poniżej.

Co w tym nowego zapytacie? Nowego – nic.  Ale jeżeli zbierze się w całość wszystkie systemu które do tej pory trzeba było instalować oddzielnie aby uzyskać podobny efekt (poświęcając temu spore ilości godzin) to własnie uzyskamy naszego DRBL’a.

Mechanizm działania jest prosty – dowolna workstacja, która posiada możliwość bootowania z karty sieciowej (w praktyce wszystkie produkowane po 2002/2003 roku) – za pomocą protokołu PXE otrzymuje od serwera DRBL możliwość uruchomienia menu startowego, z którego możemy uruchamiać dalsze dowolne podsystemy. Ponieważ system jest skonstruowany tak aby nie wykorzystywać przestrzeni dyskowej na workstacji klienckiej, jedynym ograniczeniem w uruchamianiu bardziej rozbudowanych subsystemów staje się pamięć RAM. Oczywiście sama ilość pamięci jest ściśle określana przez subsystem który chcemy uruchomić – dla zdalnego uruchomienia np. FREEDOS‚a wystarczy nawet 640kb 😉

Oznacza to iż dla uruchomienia prostego zestawu serwer-klient potrzebujemy sprzętu który spełnia naprawdę minimalne wymagania, co za tym idzie jest tani, łatwo dostępny i …. wspomniałem już tani ?

Zobaczcie sami jak pięknie może to wyglądać.

NCHC

NCHC

Sieć korzystająca z zasobów serwera DRBL może wyglądać na przykład tak:

Slajd6

– za pomocą jednego serwera i 4 interfejsów sieciowych (jeden WAN) oferujemy 3 różne usługi.

Wiemy, w wielkim skrócie jak, teraz pytanie CO można dostarczyć w ten sposób. Proszę bardzo: standardowe przykłady:

Slajd8

Instalacja wspieranych systemów:

  • Instalacja wielu stacji roboczych jednocześnie (do 40 na interfejsach gigabitowych) bez wyraźnego spowolnienia działania.
  • Wykorzystanie mechanizmu unicast i multicast
  • Wykorzystanie mechanizmów PXE, TFTP, HTTP (lokalny i z repozytoriów), FTP, NFS
  • Możliwość instalacji skryptowej (min. autoyast w SUSE), instalacja dodatkowych aplikacji i pakietów
  • Możliwość wykonywania aktualizacji ze wskazanych repozytoriów lub cache’u lokalnego
  • Wspiera mini-dystrybucje lub wersje net-install
  • Debian
  • Fedora
  • CentOS
  • Ubuntu
  • Red Hat
  • Mandriva
  • Scientific Linux
  • OpenSuse
  • FreeBSD
  • OpenBSD
  • Uruchamianie OS na maszynach klienckich za pomocą PXE

  • Praca w systemie FULL Image (stacje robocze przechowują swoje ustawienia – /etc i /var na serwerze)
  • Praca w systemie Single Image – stacje robocze otrzymują predefiniowany template. Po ponownym połączeniu zawartość /etc i /var jest odświeżana
  • Brak konieczności posiadania nośników startowych w stacjach roboczych (stacje bezdyskowe).
  • Możliwość wykorzystania starszych komputerów jako stacje robocze (bardzo niski koszt uruchomienia)
  • Możliwość pracy w systemie terminalowym (dla sprzętu o bardzo niskich parametrach, przy silnej jednostce serwerowej)
  • Możliwość uruchamiania dodatkowych modułow dla niestandardowego lub nieobecnego hardware’u
  • Możliwość wykorzystania aplikacji na stacjach roboczych które nie działają na serwerze (brak odpowiedniego hardware lub infrastruktury)
  • Możliwość skanowania wolumenów i partycji pod kątem występowania złośliwego oprogramowania i wirusów.
  • Klonowanie i utrzymanie dysków i wolumenów (Clonezilla)

  • Kompletny system do obrazowania i odtwarzania stacji roboczych (unicast, multicast, broadcast)
  • Wykorzystanie mechanizmów: PXE i TFTP
  • Możliwość przechowywania obrazów za pomocą:
  • Local device
  • http/https
  • SSH
  • ftp, secureftp
  • NFS/Samba
  • Wsparcie dla filesystemów:
  • ext2,
  • ext3,
  • reiserfs,
  • xfs,
  • Jfs
  • FAT16/32,
  • NTFS,
  • HFS+
  • Praca blokowa (block-by-block)
  • Wsparcie dla LVM 2
  • Wsparcie dla kontrolerów macierzowych i dysków (CCISS) – potwierdzone Smart Array Compaq i HP.
  • Wsparcie dla Wake-On-Lan
  • Wparcie dla drbl-winroll (zmiana nazwy workstacji, jej SID’a, grupy roboczej)
  • Wewnętrzna kompresja i podział wolumenów (bzip, gzip, lzo)
  • Obsługa MBR’a, tablicy partycji, kodu dodatkowego
  • Możliwość zmiany rozmiarów partycji i wolumenów
  • Niezależność od nomenklatury udevs (hda/sda/cciss na bazie tymczasowych linków symbolicznych)
  • Pełne wsparcie dla Lilo i GRUB
  • Wersja Clonezilla Live (CD/DVD/USB) – jako wsparcie dla istniejącej infrastruktury.
  • Na dzisiaj tyle danych do przełknięcia 😉  O ile wskoczę na pozycję numer jeden w Google – będę kontynuował temat.

    Written by marcinbojko

    Maj 30, 2009 @ 12:25

    Komentarze 4

    Subscribe to comments with RSS.

    1. Wybacz. Niestety tutaj kłania się kompletny brak tematu z mojej strony. Wychowany w Win z klapkami na oczach 😛

      NintendoPassion

      Maj 30, 2009 at 16:35

    2. O windowsie przez DRBL’a za tydzień 😉

      marcinbojko

      Maj 30, 2009 at 16:45

    3. „Wpisanie hasła ‚drbl’ do Googla już od 3 pozycji zaczyna wypluwać Twoje nazwisko”. Święte słowa szanowny projektowy kolego 😉

      Dariusz Jastrzębski

      Czerwiec 7, 2009 at 12:17

      • A co, miałem podawać nazwisko ? 😉

        marcinbojko

        Czerwiec 7, 2009 at 12:42


    Możliwość komentowania jest wyłączona.

    %d blogerów lubi to: