Blog Marcina Bojko

Linux,Windows,serwer, i tak dalej ;)

Umarł król, niech żyje król.

Minolta

Minolta

W zasadzie nie król a królowa – Minolta D414, która wiernie służyła mi od czasów narodzin Kuby (to już 6 lat). Prosta, 4.1 MP matryca, kiepskie tryby automatyczne, wolna i toporna krowa zaczęła dożywać swoich dni. Objawy klasyczne dla tego modelu – na w pełni naładowanych akumulatorach (GP 2000) ilość wykonanych zdjęć to 40-50. W porównaniu z początkową ilością (200-300 bez lampy i wyświetlacza, ok. 200 z lampą) był to śmiech pusty, zwłaszcza iż samo trzymanie akumulatorków w obudowie Minolty powodowało ich samoistnie rozładowywanie się.

Dla ciekawych tego ofektu polecam komentarze pod recenzją: http://www.recenzje.net.pl/1-aparaty_cyfrowe/6.149-minolta_dimage_s414 dużo się można dowiedzieć i nauczyć, zwłaszcza iż KAŻDY narzeka na powyższe zjawisko.

Cóż, Minolta zamiast na śmietniku trafiła do Dziadka, który jak na osobę ze sporą ilością czasu może sobie pozwolić na odczekanie 30 sekund pomiędzy zdjęciami. Ilość 50 również go nie przeraża, gdyż jest to całość jaką wykona czasem przez rok 🙂

Anyway, przyszedł czas na nowy model. Cholernie mnie zawsze śmieszyli na zjazdach i spędach rodzinnych ludzie z aparatami których obiektywy tradycyjnie spełniały dowcip o kompensacji penisa. Padałem ze śmiechu widząc jak spocony gostek stara się tymże cudo-aparatem (oczywiście zdjęcia tylko i wyłącznie w trybie RAW) trafić w grupkę biegającej na 4 strony świata dziatwy 🙂

Nie chcąc wydawać majątku na zestawy ‚super body+ duper kit’ zastanowilem się nad jedną z najprostszych i najtańszych zarazem lustrzanek Sony Alpha 200.

https://i2.wp.com/www.fotopolis.pl/obrazki/a200-2.jpg

Sony Alpha 200

Cóż – teraz parafrazując: widzę czego wcześniej nie widziałem. Skok jakościowy jaki został dokonany w optyce, elektronice i całej otoczce związanej z fotografią cyfrową jest nie do opisania za pomocą słów. Zdjęcia wychodzą stabilne, kolory soczyste, programy tematyczne (np. sport) fantastycznie zmieniają odbiór samego zdjęcia. Rozmiary spore, akurat nadają się do pelnego drukowania na 10×15. Na A4 jeszcze nie próbowałem, ale chyba zaskoczę się pozytywnie 😉

Mam nadzieję iż długi majowy weekend 2009 będzie doskonałym testem tego cacuszka 😉

dsc00104

Written by marcinbojko

Kwiecień 30, 2009 @ 08:31

Napisane w Bez kategorii

Tagged with ,

Komentarze 3

Subscribe to comments with RSS.

  1. Piknie. Sam jestem fanem zabawek, gadżetów i innych popierdółek elektronicznych. Kasę lałbym na lewo i prawo. Miłej zabawy z nowym lusterkiem.
    Osobiście, nie przepadam za Sony po aferze z rootkitem na płytach BMG, co jednak nie znaczy negatywnie o nowej zabawce. Jakoś się do Sony sparzyłem i omijam jak tylko mogę.
    Najważniejsze, abyś dzięki Alphie mógł zapisać kilka kolejnych scen z życia.
    Powodzenia i niech ci długo służy.

    NintendoPassion

    Maj 1, 2009 at 02:53

  2. Dzięki. Sony nie Sony, ale nie zamierzałem wydawac niewiadomo ile kasy na body plus obiektyw – kttórych to zalet zapewne bym nie wykorzystał.

    marcinbojko

    Maj 1, 2009 at 10:15

  3. Dokładnie jak ja. Przez cztery lata klepałem Kodak LS443 4.0 MP. Cegiełka, ale służył mi wiernie. Teraz Canon S5, ale to już wiesz.
    Nic nie pozostaje tylko zobowiązać się do wrzucenia kiejś fotek od czasu do czasu twojego autorstwa.
    A nie będę ci gratulował zakupu, bo to nie loteria. Dokonałeś zapewne wyszukanego wyboru.
    Częstuj zdjęciami zatem waćpan.

    NintendoPassion

    Maj 2, 2009 at 01:50


Możliwość komentowania jest wyłączona.

%d blogerów lubi to: